sobota, Wrzesień 23, 2017
Start > PODRÓŻE > NORWEGIA

„Norweg żyje z obcokrajowca, a polski dziennikarz jest głupi jak but”

Czytam właśnie informację dotyczą trondheimskiego rynku pracy związanego z budową mieszkań. Jeden z największych deweloperów, Heimdal Bolig planuje dynamiczny wzrost sprzedaży chałup. Firma przewiduje sprzedaż na poziomie miliarda koron w tym roku.   Trondheim jest jednym z największych norweskich miast, a jego liczebność wzrasta każdego roku mimo, iż położenie nie należy do szczególnie atrakcyjnych, jeśli weźmiemy pod uwagę Bergen, Alesund, czy Oslo. Jednak przyjeżdżają tam ludzie, pracują, osiedlają się i żyją. Szacunki Heimdal Bolig niejako korespondują z tym, co pisałem w ubiegłym tygodniu na temat bredni wygadywanych przez "specjalistów" z Adecco oraz równie ogarniętych "dziennikarzy" Wyborczej, czy Mojej Norwegii. Praca przy budowie mieszkań będzie

zobacz więcej...

Dorsz nadchodzi czyli jak Norwegowie promują wymianę banknotów [zobacz film]

Mimo, iż od emisji nowych banknotów o nominale stu i dwustu koron minęło kilka miesięcy (od maja bieżącego roku), nowy pieniądz wciąż budzi emocje. Nowa seria skupiona jest na morskiej tradycji Norwegii oraz powrotowi do Natury. Jest to zgodne z orędziem króla Haralda V, który w wygłoszonym trzy lata temu orędziu zapowiedział powrót do morskich tradycji Wikingów, "pogodzenie" się z Naturą, a także turystycznym otwarciu na świat oraz ekologię. Najwięcej emocji wzbudza obecnie wizerunek narodowej ryby czyli dorsza. Jest on obecny jako bohater frontowej strony banknotu 200 koronowego. Zanim przedstawimy Wam nowe norweskie banknoty krok po kroku oraz objaśnimy genezę powstania tych pieniędzy

zobacz więcej...

[galeria] „Pałac Arcybiskupa w Trondheim”

Będąc w Trondheim albo macie w planach, albo już byliście pod katedrą Nidaros. Obok niej znajduje się niepozorny, z zewnątrz przypominający ni to poPGRowskie budynki, ni to posiadłości sołtysa kompleks budynków. Jest to mianowicie Pałac Arcybiskupa stanowiący obecnie zespół muzeów oraz miejsce, w którym corocznie odbywa się Olavsdagene - festiwal kulturalny czczący pamięć o legendarnym Olafie Trygvassonie, ale o nim może kiedy indziej. Wróćmy do pałacu. Można wejść do niego na dwa sposoby. Bramą od strony katedry lub od strony rzeki Nidelvy. Wchodząc na brukowany dziedziniec rozejrzyjcie się. Ten zbudowany na planie kwadratu (100 na 100 metrów), skromny kamienny kompleks mieści w sobie

zobacz więcej...

U stóp Preikestolen

Ci, którzy byli na Preikestolen zgodnie twierdzą, że wrażenia z pobytu w tym miejscu należą do tych z gatunku baśni 1001 nocy. Kto jeszcze nie był musi uwierzyć na słowo lub przeczytać ten wpis, w którym sławię piękno i majestat tego miejsca. Komu jednak mało, ten powinien spróbować Preikestolen od dołu. Tak. Jest możliwość zobaczenia Ambony z poziomu fjordu i trzeba tego spróbować niezależnie od tego, że cena za to wynosi 450 - 490 NOK. Jest to bowiem blisko trzygodzinny rejs promem, który dowiezie Cię pod sam klif, dzięki czemu wrażenie będzie jeszcze większe. Wiem, tanio nie jest, ale jeśli palicie/pijecie to

zobacz więcej...

Niesamowite! Norweg zbiera 207 kilo grzybów w jeden dzień!

Przyjęło się sądzić, że Norwegowie nie zbierają grzybów. Polska legenda ludowa głosi, że to ze względu na katastrofę elektrowni atomowej w Czernobylu, w wyniku której chmura radioaktywnego pyłu przeszła nad Europą. Tyle, że że wypadek miał miejsce w połowie lat osiemdziesiątych. Od tej pory przyjęliśmy sądzić, że Norweg i zbieractwo grzybów nie przeszkadzają sobie :) Tymczasem nie do końca jest to prawda. W Norwegii doliczono się 75 gatunków grzybów jadalnych, które czekają na swojego odkrywcę. Na przykład takiego, jak Tommy Østhagen z Oslo, który jednego dnia zebrał 207 kilo borowików! Jest to imponujący wynik, nawet dla Polaka, który jak wiemy - wychował się

zobacz więcej...