sobota, Wrzesień 23, 2017
Start > ROZRYWKA > serial | telewizja

„Most nad Sundem”. Seria pierwsza. Tak się dziś robi kryminały

"Most nad Sundem" jest wzorcowym przykładem serialu kryminalnego. Zajmująca, pasjonująca wręcz intryga. Inteligentne gubienie tropów. Lepka, ponura atmosfera pełna tej posępności, niewyczuwalnej zapowiedzi czającego się na bohaterów zła - tego typu aury, do jakiej przyzwyczaił nas Polański z najlepszych lat. Bohaterowie. Zwyczajni ludzie w niezwyczajnych sytuacjach. Jedni z nas. Ten duński serial pokazuje, jak bardzo niemożliwym jest stworzenie wciągającego polskiego serialu kryminalnego. Trzeba bowiem wiedzieć, że intryga intrygą, ale realia, w jakich rozgrywa się opowieść są kto wie, czy nie ważniejszejsze od sedna sprawy. Skandynawskie realia, stosunki międzyludzkie, podejście do siebie i pracy, punkt widzenia są w tym serialu przedstawione wiernie. Tam tak po

zobacz więcej...

[serial] „Fargo”

Umówmy się, że współczesną erę seriali możemy podzielić na tę sprzed "Breaking Bad" i tę po niej. Wiem, że wielu nie podziela tego poglądu, ale co zrobić. Uważam "Breaking Bad" za serię naprawdę genialną. Serię, po zakończeniu której śmiało można powiedzieć, że coś się skończyło, a następne seriale mogą jedynie próbować sięgnąć gigantowi może do kolan, bo wątpię, by można było wyżej podskoczyć. Aż nastał "Fargo". 10 - odcinkowa historia, która wydarzyła się w Minnesocie w roku 2007. Historia prawdziwa. Serial rozgrywający się w rzeczywistości słynnego filmu "Fargo" braci Cohen, którzy w tym przypadku objęli nadzór nad realizacją serialu. Trzeba przyznać,

zobacz więcej...

[serial] „Narcos”. Jeden z najlepszych seriali, jakie kiedykolwiek zobaczysz!

Zło zawsze dobrze się ogląda. Łamanie zasad, cyniczne wykorzystywanie dobrych ludzi, którym zło łamie kręgosłup, zuchwałość oraz walka z władzą. Dobrzy nie są tacy fajni. Dopiero gdy otrą się o zło i przejmą jego sposób działania i język, wtedy zaczyna być ciekawie. Kiedy jesteś zły możesz wszystko. Kiedy jesteś dobry nie możesz nic. Bo masz zasady, jakimś cudem wiesz, co można, a czego nie wypada. Zły nie patrzy, czy wyśle na ulicy kobiety, dzieci, czy śmierć stanie się jego źródłem utrzymania. Wie, że może wszystko, dlatego chce coraz więcej i coraz szybciej. Pablo Escobar był takim sobie przemytnikiem elektroniki o nie takim znowu

zobacz więcej...

[serial] „The Honourable Woman”

Życie w cieniu znanych rodziców to ciężka sprawa. Co jednak powiedzieć, gdy dziecko chce wyjść z cienia rodzica tworząc coś będącego zaprzeczeniem tego, co ów rodzic robił? Ufff, to cholernie ciężka sprawa. Nessa Stein jest świeżo upieczoną baronessą, której królowa angielska nadaje to szlachetne miano w uznaniu za zasługi w pojednaniu izraelsko- palestyńskim. Wiem, wiem - mówienie o pojednaniu krajów, które śpią na ostrzu noża jest więcej niż ryzykowne. Nasza bohaterka jest bowiem szefową fundacji, która kładzie światłowody na terenie Palestyny i Izraela, co ma na celu szeroki dostęp do edukacji, wiedzy, głębokiej wymiany kulturalnej i informacyjnym między młodymi Palestyńczykami a Izraelczykami.

zobacz więcej...

[serial] „Westworld”. Serial głupi i niepotrzebny.

Nie uważam, że "Westworld" jest arcydziełem, tytułem genialnym przeskakującym konkurencję o lata świetlne, czy wytyczającym nowe ścieżki prezentowania serialu wśród ambitnego widza.   [Uwaga! Tekst przeznaczony jest dla widza znającego serial, którego nie trzeba wprowadzać w niuanse obrazu] Generalnie wszystko na ten temat zostało powiedziane i nie bardzo jest sens oceniać ten płytki i zwyczajnie głupi serial w kategoriach rozważań o moralności i człowieczeństwie. Najzwyczajniej w świecie odrzucam "Westworld" jako dzieło przełomowe. Owszem w kategoriach puzzli, stawiania fabularnych pułapek i odkrywania kart krok po kroku nie jest źle, nawet dobrze. Ale to wszystko. Już Tarantino pokazał, jak umiejętnie rozdawać znaczone karty i oszukać graczy

zobacz więcej...

„Most nad Sundem.” Seria druga. Jeszcze bardziej w mrok.

Po niesamowitej pierwszej serii "Mostu nad Sundem" (o której możecie przeczytać tutaj) telewizyjny czas stanął w miejscu. Dosłownie i w przenośni, bowiem ten, dla wielu zwyczajnie lepszy od słynnego "Dochodzenia" (no proszę, również skandynawskiego serialu, oni to potrafią kręcić frapujące tytuły), serial stał się cezurą, po której serial nabiera nowego znaczenia. Oczywiście jest niedościgniony "Breaking Bad" oraz niesamowity "Fargo", jednak "Most nad Sundem" ma tę cechę, że w każdym aspekcie jest doskonały. Począwszy od magicznego utworu wprowadzającego nas w serial, przez zdjęcia, dopieszczonych co do najmniejszego detalu bohaterów, którzy wcale nie muszą mówić, by opowiedzieć nam o sobie. Jest takie powiedzenie, zacytuję niedokładnie:

zobacz więcej...

„W którą stronę pójdzie nowy sezon Homeland?”

"Homeland" zacząłem oglądać jeszcze w Norwegii i pochłonąłem tę serię za jednym zamachem. Ten izraelski format zaadaptowany do amerykańskich realiów stał się serialową sensacją. Wciągający, tworzący duszną atmosferę spisków, oskarżeń i niejednoznaczności sprawił, że wraz z bohaterami staliśmy się ofiarami. Bo w tym serialu nie było zwycięzców, każdy w jakiś sposób oberwał. Punkt wyjścia był prosty. Wojna w Iraku. Uwolniony zostaje amerykański żołnierz, Mark Brody. Sprowadzony do kraju staje się bohaterem narodowym. Wraca na łono rodziny, próbuje dojść do siebie, odzyskać równowagę psychiczną po piekle wojny. Tyle, że nie wszystko jest takie proste... CIA otrzymuje sygnał, że jeden z amerykańskich żołnierzy przeszedł na

zobacz więcej...

[serial] „The Strain/Wirus”

Nastał względnie dobry dzień dla miłośników seriali, gdyż zakończyła się druga seria jakże żałosnego tytułu "The Strain", po naszemu "Wirus". Ten zapowiadając się na całkiem ciekawe wizualnie i dramaturgicznie patrzydło zmienił się w lepioną na chybcika serię głupot, żenującego humoru i kretyńskiego aktorstwa. Mogło być przynajmniej nieźle; początek (czyli od pierwszej serii) nie był jeszcze taki żły, jeśli przymkniesz oczy na parę nielogiczności (bo teraz to ten serial jest niemal definicją nielogiczności i głupoty), mógł wzbudzić w tobie ochotę na więcej. Na nowojorskim lotnisku ląduje rejsowy samolot z Niemiec. Mimo wywoływań kotroli lotów nikt z załogi nie odzywa się. Panuje ponura cisza. Również

zobacz więcej...