Kraje byłej Jugosławii stanowią turystyczną kopalnię Europy. Cuda Chorwacji są powszechnie piękne, a widzowie serialu „Gra o Tron” z zachwytem patrzą na filmowe plenery, które w znacznej mierze powstały właśnie w Chorwacji.

Dziś, gdy praktycznie cały świat mamy na wyciągnięcie ręki, znalezienie dobrego miejsca na wakacje staje się szczególnie trudne.

W naszym przypadku kryteria są proste. Może być pięknie, może być ciepło, ale nie może być tłoczno. Ludzie muszą być prości, ale nie prostaccy. Muszę czuć się na tyle dobrze, że z przyjemnością zamienię parę słów z tubylcami i ze smakiem zjem przyrządzone przez nich dania. W końcu o kulturze danego miejsca w dużej mierze stanowi kuchnia, prawda?

I nie może być zbyt drogo. Nie i koniec.

Cóż zatem znaleźć? Szukam, szukam i znajduję Kamila. A musicie wiedzieć, że Kamil to nie byle kto. To zawodowy poszukiwacz dobrych miejsc na rodzinne wyjazdy. Kamil nie może sobie pozwolić na wpadkę, bo wie, że jego renoma to jego pieniądze. To jego przyszłość. Dlatego tak szuka, aż znajdzie miejsce, które będzie odpowiadało wyżej wymienionym przeze mnie oczekiwaniom.

I co? Odpowiedź jest prosta. Czarnogóra! Cudowna kraina, której sama nazwa pobudza zmysły, wzmaga ciekawość i pcha w objęcia tego pięknego kraju.

Dla fanów Chorwacji mamy zresztą dobrą informację – Czarnogóra jest bardzo podobna do niej. Są tam równie przepiękne krajobrazy, obłęgnie czyste, krystaliczne i ciepłe morze oraz wspaniała pogoda.

Przy tym wszystkim Czarnogóra ma niezaprzeczalny atut. CENY. NISKIE CENY.

Oraz relatywnie niska ilość turystów – po prostu nie ma tego irytującego czasem chorwackiego ścisku. Oczywiście znajdziemy ich tutaj, jednak bez tego międzynarodowego gwaru. Znaczną część turystów to sami Czarnogórcy, ewentualnie Serbowie. Przedstawicieli innych nacji jest stosunkowo mniej. Bo rozumiecie – Chorwacja to Coca Cola. Tymczasem wcale nie gorsza Czarnogóra to Pepsi. Czy jakościowo różnią się? Nie sądzę.

Za to cenowo Czarnogóra bije Chorwację.

No to posłuchajcie.

Mieszkańcy tego pięknego kraju są bardzo mili i otwarci na turystów. Kuchnia w Czarnogórze to w dużej mierze owoce morza, ryby, grillowane mięsa i warzywa.

Będąc w Czarnogórze absolutnie należy odwiedzić Pekare czyli po polsku piekarnie.

Bardzo popularne, ze świeżo wypiekanym pieczywem i narodowym przysmakiem Burek.

Mimo,że Czarnogóra nie jest w UE to ich narodową walutą jest Euro.

Ceny w sklepach są bardzo zbliżone do polskich cen w miejscowościach turystycznych.
Będąc w Czarnogórze warto odwiedzić Kotor i Zatokę Kotorską, Bar i jego piękną starówkę zwaną małym Dubrovnikiem, Jezioro Szkoderskie, Park Narodowy Lovcen.

Z Czarnogóry jest blisko do Albanii. Warto wybrać się na jednodniową wycieczkę aby zobaczyć ten trochę „inny” kraj.

Będąc w okolicy trzeba również odwiedzić Dubrovnik – dla osób którzy jeszcze nie widzieli tego niesamowitego miejsca.

Spytacie co z bezpieczeństwem? Zwłaszcza, że wielu z was planuje rodzinne wakacje.

Otóż Czarnogóra to w pełni bezpieczny kraj. Powtarzamy – w pełni bezpieczny kraj.

Zapomnijcie o Tunezji, Egipcie, czy Francji. Doskonale wiemy, co się wydarzyło w ostatnich dwóch latach.

Tymczasem w Czarnogórze możecie zapomnieć o troskach. Oddajcie się zabawie, wypoczynkowi, zwiedzaniu i doskonałej kuchni.

Spotkajcie życzliwych tubylców, którzy chętnie wam pomogą i pokażą swój przepiękny kraj.

I takie rzeczy znalazł dla nas Kamil. Super, co? Mało tego, Kamil wymyślił sobie, że stworzy autorski program pobytu, dzięki czemu razem z żoną odetchniemy troszkę od dzieciaczków. W jaki sposób? Ano specjalnie dla nich będą przygotowane atrakcje.

A my w tym czasie po cichu wymkniemy się do restauracji na rozkoszny obiad, na spacer w obłędnie pięknej okolicy, a może spędzimy miłe chwile we dwoje 😉

No właśnie. I po co nam tracić czas i szukać miejsca, skoro Kamil nie dość, że znajdzie dla nas super miejsce, to na dodatek przygotuje nam miejscówkę oraz specjalny program pobytu? I za rozsądną cenę?

Jedziemy!

Oczywiście zapraszamy Was. Jeśli zamierzacie jechać z Kamilem i jego specjalnie w tym celu stworzoną firmą zapraszamy w TO miejsce. Rezerwujcie termin i spotkajmy się tam, w Czarnogórze!

Ale to nie wszystko! Dla Was, czytelników „Mojego Codziennika” Kamil przygotował rabacik.

Pamiętajcie o nim.

Wystarczy, że jadąc z Kamilem podacie ten numer: MCP5 i możecie liczyć na całkiem fajny rabacik, a zaoszczędzone środki zawsze przydadzą się tam, na miejscu 🙂

I teraz najważniejsze! Przenosimy się do Czarnogóry naciskając poniższy banner:

Do zobaczenia Kochani!

Przemek Saracen

Skomentuj

Zostaw komentarz, dziękujemy :-)