Dzisiejszy wywiad w TokFM z Małgorzatą Kidawą- Błońską dał mi do myślenia. Albo inaczej, nie tyle dał do myślenia, co olśnił. Macie czasem coś takiego, że patrzycie przez palce na pewne sprawy, aż w pewnym momencie doznajecie iluminacji? No, mnie coś takiego dotknęło mimo, iż miałem tego świadomość, ale przechodziłem jakby obok. Co mnie to, myślałem.

Marszałek Sejmu to formalnie druga osoba w państwie. Rzeczą oczywistą jest, że powinna być to osoba zdecydowana, ale i zdolna do kompromisu. Taka, która i da ciasteczko, ale i taka, która świśnie batem i przygnie chamom kark do gleby, gdy trzeba. Dlaczego? Ano w imię Majestatu Państwa. Tak właśnie. Śmiejcie się, ale potrzebne nam jest coś takiego.

Przecież to jakaś rewolta totalna, gdy byle chłystek w narodowej koszulce bezkarnie poniewiera Państwem, jego symbolami, przedstawicielami. Niestety znaczna część nas popiera takie zachowania, przyklaskuje im oraz naśladuje. Efektem tego jest totalne schamienie nie tylko debaty publicznej, ale prymitywne stosunki między ludźmi.

Już dziś Polacy patrzą na siebie spod byka, a jeśli modlą się, to nie za czymś, lecz przeciwko komuś. Odczuwamy złą radość i szukamy z gorliwością ćpuna okazji do szydery, seansu nienawiści i pogardy.

Oczywiście generalizuję, bo przecież nie wszyscy są tacy, jednak jest większość, która zachowuje się tak, a nie inaczej i wpływa na kształt stosunków społecznych w kraju.

Państwo jednak nie reaguje. Nie potrafi zadbać o Majestat Państwa, jego szacunek. Marszałek Sejmu, którym powinien być człowiek z charyzmą, zamiast zajmować się swoimi obowiązkami wciąż tkwi w roli rzecznika rządu.
Problemem jest generalnie brak ludzi z osobowością. Takich, którzy nam imponują. Tacy, których zwyczajnie, po ludzku polubimy, posłuchamy ich i może zaczniemy jeśli nie naśladować, to chociaż zastanawiać się czy nie można lepiej.

Facet bez osobowości zostaje Prezydentem zastępując równie mdłego poprzednika. I naprawdę nie jest wytłumaczeniem, że tamten był bohaterem przeszłości. Może i był, ale jakie to ma dziś znaczenie? Wałęsa też był wielki, lecz dziś pełni honorową rolę pajaca.

Pozbywamy się ludzi z własnym zdaniem. Inteligentnych. Takich, którzy zadają nam wysiłek intelektualny. Takich, którzy potrafiliby zbudować społeczeństwo obywatelskie. Różnorodne. Kolorowe w swej masie. Pozbywamy się ludzi, którzy stworzyliby bazę, na której takie właśnie społeczeństwo mogłoby się rozwijać, tworzyć coś nowego. Iść mentalnie do przodu. Bo tylko ze ścierania się różnorodnych kultur powstaje coś nowego, fajnego, coś co zostaje zapamiętane.

Zamiast tego mamy gołodupców bez idei, bez wartości, bez kręgosłupa. Ludzi, którzy nie mają żadnych ambicji, poza własnymi, takimi malutkimi. Nie ma kogoś, o kim możemy opowiadać naszym dzieciom. Bo o kim?
Nie ma co dziwić się, że jesteśmy jak pijane dzieci we mgle, skoro przewodnik dupa.

To aż niepojęte, że jeśli sięgnąć pamięcią, jedynym facetem, który wiedział czego chce, był w ostatnich latach Giertych Junior.

Przemo Saracen

Skomentuj

Zostaw komentarz, dziękujemy :-)