sobota, Wrzesień 23, 2017
Start > NEWS > Karma wraca, czyli kraksa w Stavanger

Karma wraca, czyli kraksa w Stavanger

Jeszcze nie tak dawno zachwycałem się precyzją norweskich kierowców i operatorów maszyn budowlanych.

Czas i doświadczenie boleśnie weryfikuje te osądy, bo wystarczy jechać przez miasto, by szybko przekonać się, że norweski kierowca jeździ albo jak kretyn, albo prosi się by wyłapać klapsa w dziąsło.

Dziś jednak karma wróciła, jak mówi kolega Michał. Około 15.30 miał miejsce wypadek na rondzie przy Madlaveien w kierunku E39.

Norweski rumak jak zwykle, czyli niczym debil – idiota – oszołom (wybierz lub dopisz ekstra określenie) ruszył na rondzie i nie wyrobił, biedaczek.

Efektem tego był dzielny ataka na betonowy element ronda. Kierowca nie odniósł obrażeń, ale przednie koła samochodu nadają się, jakby to określił kolega Sławek, do drastycznej kosmetyki.

[red]

2 thoughts on “Karma wraca, czyli kraksa w Stavanger

Dodaj komentarz