reklama na szczycie wpisu

Przyjęło się sądzić, że Norwegowie nie zbierają grzybów. Polska legenda ludowa głosi, że to ze względu na katastrofę elektrowni atomowej w Czernobylu, w wyniku której chmura radioaktywnego pyłu przeszła nad Europą. Tyle, że że wypadek miał miejsce w połowie lat osiemdziesiątych.

Od tej pory przyjęliśmy sądzić, że Norweg i zbieractwo grzybów nie przeszkadzają sobie 🙂

Tymczasem nie do końca jest to prawda. W Norwegii doliczono się 75 gatunków grzybów jadalnych, które czekają na swojego odkrywcę.

Na przykład takiego, jak Tommy Østhagen z Oslo, który jednego dnia zebrał 207 kilo borowików! Jest to imponujący wynik, nawet dla Polaka, który jak wiemy – wychował się w lesie, a w wolne dni to tylko grzyby zbiera 😉

Pojawia się pytanie co stanie się z tą zebraną masą grzybów. Na szczęście Tommy posiada firmę kateringową wytwarzającą między innymi kiełbasę borowikową, na którą jest spory popyt.

No cóż, gratulujemy Tommyemu pięknych zbiorów i co tu dużo mówić – patrzymy na nie z zazdrością.

[red]

PODZIEL SIĘ

Skomentuj

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz