reklama na szczycie wpisu

 

Kontynuacja przygód Forresta Gumpa, zatytułowana po prostu „Gump i Spółka”, pozostaje książką o wiele mniej rozpoznawalną dla szerszego grona odbiorców, do tego stopnia, że niewielu czytelników w ogóle wie o jej istnieniu. Zmianie tego stanu rzeczy nie pomaga brak wznowienia powieści od prawie dekady (nie licząc wydanego w 2014 roku audiobooka). Fani poczciwego bohatera powinni jednak zapolować na tę książkę na aukcjach internetowych lub zasypać wydawców prośbami o dodruk.

Kiedy po kilku latach znów spotykamy Forresta, jego sytuacja nie wygląda zbyt różowo. Firma krewetkowa, którą prowadził z sukcesem, zbankrutowała i zwinęła działalność, a wspólnicy Gumpa zostawili go na lodzie. Jakby tego było mało, miłość jego życia umiera na nieuleczalną chorobę, osierocając ich małego synka, Forresta Juniora. Młody jest niepokorny i piekielnie inteligentny, jednak niekoniecznie przekonany do swojego tatusia. Gump będzie musiał zacząć wszystko od początku, ponieważ od teraz odpowiedzialny jest już nie tylko za siebie. Na nowy start nigdy nie jest za późno, ale czy nasz bohater zapanuje nad sytuacją?

Kto czytał poprzednią powieść Winstona Grooma o tym bohaterze, z góry zna odpowiedź na to pytanie. Forrest ponownie przeżyje szereg nieprawdopodobnych przygód – może nie poleci w kosmos i nie wyląduje w dżungli, ale zaliczy powrót do futbolu, nauczy się fachu obnośnego sprzedawcy, rewolucjonizuje przepis na coca-colę, zostaje prezesem szemranej korporacji, a także spotyka samego Saddama Husajna. A to tylko wycinek jego perypetii. Koniecznie musicie też zostać świadkami jego spotkania z… Tomem Hanksem!

Sam Forrest niewiele się zmienił – wciąż postrzega świat w bardzo prostych i ograniczonych kategoriach, ale jest w tym wszystkim więcej szczerości i prawdy, niż w komplikowaniu wszystkiego wokół. Może trochę częściej traci nerwy i rozwiązuje sprawy za pomocą pięści, ale jest w tym jakiś urok. Cudownie po raz drugi przeczytać, jak ktoś zupełnym przypadkiem wplątuje się w epokowe wydarzenia, takie jak upadek muru berlińskiego. Zawsze ma też u boku swoich przyjaciół, z których większość poznaliśmy już wcześniej.

Wielka szkoda, że druga powieść o Gumpie nie doczekała się ekranizacji – być może miałaby ona taką samą szansę na sukces. Prawdopodobnie już nigdy się tego nie dowiemy, ale nadal możemy poznać dalsze wzruszające losy niezłomnego, nigdy nie poddającego się Forresta. Chociaż popełnia poważne błędy, jak zresztą każdy z nas, zawsze odnajduje swoją drogę wśród przeciwności losu.

Gdyby tylko Groom miał trochę lepszy pomysł na zakończenie, mielibyśmy do czynienia z książką prawię idealną, mam jednak wrażenie, że trochę zabrakło wyrazistej pointy. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy fan pierwszej części i ForrestaGumpa powinien obowiązkowo poznać także „Gumpa i Spółkę”. 7,5/10

Piotr Pocztarek

Skomentuj

Jeśli spodobał Ci się materiał, zostaw komentarz, proszę :)