Pomnik trzech mieczy zatopionych w skale znajdował się na mojej liście miejsc, które koniecznie muszę zobaczyć.

Obok najpiękniejszego fjordu Geirangerfjord, o którym możecie poczytać TUTAJ, podróżą budzącej mieszane odczucia Drogi Atlantyckiej, o której przeczytasz TUTAJ, chciałem odwiedzić Preikestolen, Kjeragbolten i Trzy Miecze właśnie.

Historia tego miejsca jest bardzo ciekawa, bo na tutejszym Hafrsfjordzie odbyła się około roku 900- ego bitwa morska, w wyniku której król Harald Pięknowłosy odniósł zwycięstwo prowadzącego do tak zwanego zjednoczenia Norwegii.

Z informacji, które udało mi się zdobyć wiem, że są conajmniej dwie daty tej bitwy. I to niepewne. Mówimy tu bowiem o roku 872 oraz 880.

Pikanterii dodaje fakt, że nie ma materialnych źródeł potwierdzających, że taka bitwa rzeczywiście się odbyła.

Zasadniczym źródłem są wikińskie sagi i opowiadania, a konkretnie „Saga o Haraldzie Jasnowłosym”. Poza tym ten fjord jest niewielki i dosyć płytki; wątpliwe jest, by ciężkie łodzie bojowe mogły swobodnie operować na tak niedużym akwenie.

No nieważne. Kochamy legendy, a zatem i ta niech służy nam podczas odwiedzin tego miejsca.

Trzy miecze wbite w skałę, jak twierdzą jedni upamiętniają króla Haralda oraz pokonanych wrógów. Inni jednak twierdzą, że symbolizują pokój, jedność i wolność.

Mało kto wie, że rękojeści mieczy stanowią stopione w jedność miecze znalezione w różnych częściach Norwegii.

Sam pomnik został odsłonięty przez króla Olafa w roku 1983. Monument został zaprojektowany przez Fritza Røedego, nieżyjącego już artysty (1928 – 2002).

Pomnik trzech mieczy zwany „Sverd i fjell” znajduje się w Stavanger. Aby dotrzeć do niego, wystarczy wsiąść w autobus jadący do Møllebukta. Nie musicie pytać kierowcy lub pasażerów, gdzie wysiadać, bo przystanek znajduje sie kilka metrów od celu. Podobnie jak darmowy parking, co oznacza, że dla zmotoryzowanego turysty dotarcie tutaj nie jest problemem. Nie ma tu jakichś rewelacji typu sklep z pamiątkami, czy zaburzające okolicę pokraczne skarby pseudoarchitektury tak znane z Polski, ale jest tu, jak wiem… no harmonijnie.

Generalnie ten teren jest miesce rekreacyjnym służącym mieszkańcom przez cały rok. Rozległe trawniki, miejsce dla żeglarzy, trasy rowerowe, plaża.

Idealne miejsce, w którym kiedyś mogłeś walczyć, a dziś zapomnieć o świecie i spędzać czas z bliskimi.

TXT/Foto: Przemek Saracen

Skomentuj używając swojego konta na Disqus, Facebooku, G+ lub korzystając z tradycyjnego systemu komentarzy

5 KOMENTARZE

  1. Rzeczywiście przystanek Møllebukta znajduje się vis-à-vis Sverd i Fielle ale nie jest obsługiwany przez żadną regularną linie komunikacji miejskiej, należy wysiąść z autobusu linii 16 na przystanku Madlareinenn obok jednostki wojskowej . Wszystkie pojazdy komunikacji miejskiej wyposażone są w zapowiedzi przystankowe i monitor z nazwami przystanków ,no chyba że system zgubi swoją lokalizacje i wtedy koniec języka za przewodnika ale spoko ponad połowa kierowców to rodacy, tak więc zwykłe Dzień Dobry na wejściu jest mile widziane Linia nr 16 startuje z centrum z przystanku nr 20 ale lepiej skorzystać z przystanku nr 32 obok wieżowca Nordea Bank i sklepu Kiwi ,łatwiej go znaleść niż 20 . Miłego pobytu w Stavanger

  2. Mała aktualizacja. Autobus nr 16 jedzie do Madlasandnes i trzeba wysiąść na przystanku obok bazy wojskowej. Można też pojechać do końca trasy i z Madlasandnes wrócić pod miecze ścieżką widokową.

Zostaw komentarz, dziękujemy :-)